Obrzędowość świętojańska – tradycje taneczne

Obrzędowość świętojańska – tradycje taneczne

dr Tomasz Nowak
Instytut Muzykologii UW
Tradycje ruchowo-taneczne zwyczajów sobótkowych i dożynkowych na terenie Polski
Prócz tańców wokół ognia pojawiały się skoki przez ogień, mające znaczenie oczyszczające

Kupała (por. kupała – od kupić się = gromadzić) vel Sobótka w polskiej tradycji stanowiła święto związane z najkrótszą nocą w ciągu roku, określane także jako kupała, kupalnocka, palinocka, sobótka. Było to święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości. Jako taka wpisywała się w cały cykl dorocznych zwyczajów, którym często towarzyszył także taniec.

Dzięki szczególnemu uwrażliwieniu przedstawicieli Kościoła (spisujących kroniki oraz formułujących tezy kazań i ustaw synodalnych) na wszelkie przejawy kultu pogańskiego w średniowieczu i renesansie, stosunkowo wiele wiemy na temat kontekstu ludowych tańców obrzędowych cyklu dorocznego. Jak się wydaje, w obrzędowości słowiańskiej ważne miejsce zajmowały tańce ku czci bóstw wykonywane w okresie późnowiosennym, a szczególnie Zielonych Świątek, o czym pisano już w XI w.[1]. Najstarszym związanym z obecnymi ziemiami polskimi przekazem o takich działaniach tanecznych jest informacja z Pomorza, dotycząca wydarzeń z 4 czerwca 1124[2]. Kościół stopniowo zaostrzał walkę z tego typu zachowaniami, zaczynając od zakazu – decyzją synodu z Paryża z 1198 roku – udziału duchownych w tańcach odbywających się w dni świąteczne w kościołach i na cmentarzach[3]. W liście skierowanym 5 stycznia 1207 do arcybiskupa gnieźnieńskiego Henryka Kietlicza papież Innocenty III zakazywał nieprzystojnych widowisk mimicznych z udziałem duchownych, a szczególnie odbywających się w okresie Bożego Narodzenia[4]. Przeciw tańcom w kościołach i na cmentarzach występowały też ustawy synodalne z Bayonne (1300), Bazylei (1434) i Narbonne (1551)[5]. Krytykował je też Erazm z Rotterdamu (1521), wskazując na towarzyszące im głośną, instrumentalną muzykę oraz sprośne i nieprzystojne pieśni[6]. Wszystkie te zakazy spotykały się z rezonansem w Polsce. Przykładowo tańców zielonoświątkowych uprawianych w Małopolsce zakazywały statuty synodu diecezji krakowskiej z roku 1408 biskupów Piotra Wysza i Jana Szafrańca[7]. Jan z Miechocina, w jednym z kazań częstochowskich, znanym nam z odpisu z 1423 roku ubolewał, iż „w Zielone Święta schodzą się staruszki, kobiety i dziewczęta nie do kościoła, nie na modlitwy, lecz na tańce, nie dla wzywania Boga, lecz diabła «Jasza, Łado, ileli, ja-ja»”[8]. Zapewne do synodalnych regulacji, lub wręcz Janowych kazań nawiązywał Jan Długosz, piszący o czczeniu – m.in. podczas zielonoświątkowych stad – pogańskich bóstw Jessa-Jesza, Łada, Dzidzileyla, Nya przez „bezwstydne i lubieżne przyśpiewki i ruchy, przez klaskanie w dłonie i podnietliwe zginanie się”[9]. Prawdopodobnie w obawie przed kultem bałwochwalczym tańców odbywających się w sąsiedztwie kościołów i klasztorów z okazji jarmarków zielonoświątkowych zakazywali też – na prośbę duchownych – królowie, czego przykładem rozporządzenie króla Kazimierza Jagiellończyka z 1468 roku[10]. Podobnie rzecz się miała z tańcami wykonywanymi ku czci Łado w dniu kupały (25 czerwca), ale też 25 maja, ewentualnie od Niedzieli Przewodniej aż do św. Jana Chrzciciela[11]czy też w wigilię św. Jana Chrzciciela (sobótki)[12] oraz św. Piotra i Pawła[13]. Co ciekawe, opinie hierarchów po wiek XVI podzielali nie tylko księża, ale też świeccy[14] i chyba dopiero Jan Kochanowski spojrzał na to zjawisko łagodniejszym okiem[15]. Zabraniano też tańców – w tym z maszkarami – w Wigilię Bożego Narodzenia, które – jak stwierdzano – „pomimo zakazów wciąż trwają”[16]. Michał z Janowca potępiał też tańce maszkar zapustnych[17], a Piotr z Miłosławia w roku 1459 tańce zapustne panien i kobiet[18].

„Tygodnik Ilustrowany” 1884 – rys. Kędzierski

Zapewne tak wielka popularność dorocznych tańców obrzędowych, utożsamianych z kultem pogańskim, spowodowała bardzo negatywną ich ocenę ze strony duchowieństwa. Dotyczy to całej Europy, ale także ziem polskich. Kaznodzieje traktują więc taniec jako ofiarę składaną diabłu[19], zabawę bałwochwalców[20] oraz zwolenników[21] lub parafian diabła[22], czy też procesję samego księcia ciemności[23]. Jako taki postrzegany był więc taniec jako przeciwieństwo męki Pańskiej[24] lub też naigrywanie się z niej[25]. W przekonaniu duchownych prowadził do grzechu[26], zwłaszcza nieczystości[27], a także zgorszenia[28]. Duchowni wymieniali tańce bałwochwalcze[29], w tym realizowane w miejscach poświęconych[30]. Potępiali tancerzy i tych którzy taniec bronili[31]. W sposób szczególny piętnowano tańce duchownych (głównie kleryków), a zwłaszcza w towarzystwie innych[32], lub wręcz przewodzenia takim tańcom, czego zakazywano także w dokumentach synodalnych[33]. Mimo to zachowania takie niewątpliwie zdarzać się musiały na ziemiach polskich dość często[34].

Po upowszechnieniu się piśmiennictwa wśród osób świeckich w XVI i XVII wieku coraz rzadziej pisze się w Polsce o innych okazjach aniżeli o sobótkach. Wspominają o niej mianowicie Marcin z Urzędowa[35], Mikołaj Rej (skoki w święta i dzień św. Jana)[36], Jan Kochanowski (skoki z okazji sobótki w dzień św. Jana[37]), Kasper Miaskowski[38], Kasper Twardowski[39]. Ta tendencja utrzymała się po kres XIX wieku.

Jak wyglądał ruch taneczny podczas tańców sobótkowych? Wiele podpowiada sama terminologia używana w odniesieniu tańców sobótkowych. Często używano określeń „pląs”, „pląsy”, „pląsać”, „plęsy”, które według Aleksandra Brūcknera stanowią nazwę pierwotną, prasłowiańską na określenie tańca, oznaczającą ruchy taneczne z klaskaniem do taktu w ręce[40]. Za określenia oznaczające w czasach staropolskich taniec należy też uznać terminy „skakać, poskakać, skoki, poskoczki”[41], które także mogły występować podczas sobótek. Znamienne, że u Jana Kochanowskiego panna mówi czy też śpiewa o „postępowanych krokiem”, „tańcach „pochodniejszych” oraz „najsnadniejszych” tańcach „postępowanych skokiem”[42] a także o tańcach kolistych[43].

Najważniejszym aspektem tańców kupalnych były tańce w kole, które uchodzi powszechnie za najbardziej idealną formę tańca zespalającą intencje i działania taneczne. Właśnie dzięki temu częstokroć łączy się z funkcjami magicznymi lub społecznymi. Wszyscy tancerze mają jednakowy dystans do środka koła oraz po jednym partnerze po prawej i lewej stronie, co podkreśla ich równość w działaniach. Formacja koła wymaga od uczestników dostosowania indywidualnego trybu do trybu zbiorowości, co widoczne było w przypadku sobótek. Formacja koła także wyodrębnia i zabezpiecza przestrzeń wewnętrzną, świętą, w której występuje ogień, a wyklucza przestrzeń zewnętrzną, z której pochodzą wszelkie zagrożenia. Zamknięcie koła podkreślone jest często uchwytami (trzymanie się za ręce – czasem ze skrzyżowaniem rąk – ramiona, szyję, objęcie). Często koło łączy z idealizowanymi kierunkami ruchu – pozytywnie postrzegany jest więc prawy kierunek, a negatywnie lewy. W kupale występują obydwa, co interpretuje się jako balansowanie między światem żywych i umarłych.

Sobótka z Bilczy (Oskar Kolberg, Lud…, t. 2, Sandomierskie)

W centrum koła umieszcza się czasami ważne symbole kulturowe – w przypadku sobótek ogień – a czasami także osoby wyróżnione (np. parowane osoby). Prócz tańców wokół ognia pojawiały się skoki przez ogień, mające znaczenie oczyszczające.

[1] Por. przekaz czeski z 1092 roku w Die Chronik von Boehmen des Cosmas von Prag, Lib. III, cap. 1, w: Monumenta Germaniae Historica, t. 2, Berlin 1923, s. 161.

[2] Hebordi vita Ottonis episcopi babenbergensis, wyd. A. Bielowski, ks. II, rozdz. 14, w: Monumenta Poloniae Historica, t. 2, s. 79-80; Ebbonis vita Ottonis episcopi babenbergensis, wyd. A. Bielowski, w: Monumenta Poloniae Historica, t. 2, ks. 3, rozdz. 1, s. 50; G. Labuda, Materiały źródłowe do historii Polski epoki feudalnej. Wybór tekstów. Słowiańszczyzna pierwotna, Ks. II, rozdz. 32, Warszawa 1954, s. 225.

[3] V. Junk, Handbuch des Tanzes, Stuttgart 1930, s. 126.

[4] W. Nehring, Początki poezji dramatycznej w Polsce, Roczniki Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Poznań 1887, s. 194.

[5] V. Junk, Handbuch des Tanzes, Stuttgart 1930, s. 126.

[6] Józef Gluziński, Taniec i zwyczaj taneczny, Lwów-Warszawa-Kraków [post 1925].

[7] Statuty diecezjalne krakowskie z roku 1408, wyd. B. Ulanowski, w: Archiwum Komisji Historycznej, t. 5, Kraków 1889, s. 27.

[8] Za: A. Brūckner, Dzieje kultury polskiej, t. 1, Warszawa 1957, s. 145; por. A. Brūckner, Kazania średniowieczne, „Biblioteka Warszawska” 1891, t. 1, s. 247.

[9] Jana Długosza Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego, t. 1, red. J. Dąbrowski, Warszawa 1961,  ks. 1, s. 165-167.

[10] Kodeks dyplomatyczny Polski obejmujący przywileje królów polskich i Wielkich Książąt Litewskich, bulle papieskie jako też wszelkie nadania prywatne mogące posłużyć do wyjaśnienia dziejów wewnętrznych krajowych dotąd nigdzie niedrukowane, od najdawniejszych czasów do 1506 roku, wyd. J. Bartoszewicz, t. 3, Warszawa 1858, s. 444.

[11] M. Stryjkowski, Kronika polska, litewska, żmódzka i wszystkiej Rusi Macieja Stryjkowskiego, t. I, Warszawa 1846, ks. 4, rozdz. 3, s. 137

[12] Zob. też kazanie Piotra z Miłosławia (A. Brūckner, Kazania średniowieczne, Część 3, Kraków 1896, s. 8) oraz Jana ze Słupcy (A. Brūckner, Neue Quellen zur Geschichte der polnische Sprache und Literatur. Archiv fūr slavische Philologii, R. 1892, t. 4, z. 14, s. 504-505).

[13] Statuta synodalia Andreae episcopi Poznaniensis, w: Starodawne prawa polskiego pomniki, t. 4, Suplementum, wyd. U. Heyzmann, Kraków 1877, s.  32; por. J. Sawicki, Concilia Poloniae. Źródła i studia krytyczne, t. 7, Synody diecezji poznańskiej i ich statuty, Poznań 1952, s. 160; por. Najdawniejsze statuty synodalne archidiecezji gnieźnieńskiej oraz statuty z rękopisu Oss. nr. 1627 z uwzględnieniem materjałów zebranych przez ś. p. B. Ulanowskiego, opr. W. Abraham,  Kraków 1920, s. 53 [Studia i materiały do Historji Ustawodawstwa Synodalnego w Polsce, nr 6].

[14] Marcin z Urzędowa, Herbarz polski to jest o przyrodzeniu ziół i drzew rozmaitych, Kraków 1595, s. 31-32; Mikołaj Rej, Świętych słów a spraw pańskich, które tu sprawował Pan a Zbawicyel nasz na thym świecye iako prawy Bóg będącz w człowieczeństhwie swoim Kronika albo Postylla polskim językiem a prostym wykładem też dla prostakow krotko uczyniona y na wielu mieysczach nad pierwsze wydanie poprawiona, Kraków 1566, w: Mikołaj Rej, Postylla, część II (wydanie fototypiczne), red. M.R. Mayenowa, Wrocław-Warszawa-Kraków 1965, s. 225v. [Biblioteka Pisarzów Polskich Seria B, Nr 14, Mikołaj Rej, Dzieła wszystkie, tom IV].

[15] J. Kochanowski, Dzieła polskie, red. A. Jelicz, Warszawa 1953, s. 349.

[16] Starodawne prawa polskiego pomniki, t. 3, Suplement, s. 402; Statuta synodalia Andreae episcopi Poznaniensis, w: Starodawne prawa polskiego pomniki, t. 4, Suplementum, wyd. U. Heyzmann, Kraków 1877, s.  32; W. Nehring, Początki poezji dramatycznej w Polsce, Roczniki Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Poznań 1887, s. 194.

[17] A. Brückner, Kazania średniowieczne, „Biblioteka Warszawska” 1891, t. 1, s. 248.

[18] A. Brückner, Kazania średniowieczne, Część 3, Kraków 1896, s. 2-4.

[19] Anonim, Si qui videtur propheta esse, Biblioteka Jagiellońska, rkps 2236, k. 294v.

[20] Mikołaj Kozłowski, Assumpsit Iesus, Biblioteka Jagiellońska, rkps 2369, k. 176r.

[21] Łukasz z Wielkiego Koźmina, Postylla, Biblioteka Jagiellońska, rkps 1446, k. 188v-190r.

[22] Anonim, Correatrices multa mala faciunt, arma deferunt in exercitu dyaboli, Biblioteka Jagiellońska, rkps 1229, k. 207 r –v.

[23] Anonim, De coreis, kopiował Jan Kanty, Biblioteka Jagiellońska, rkps 2603, k. 271.

[24] Anonim, De coreis, kopiował Jan Kanty, Biblioteka Jagiellońska, rkps 2603, k. 271v, 272r-v; Maciej z Łabiszyna (?), Sedit Populus, 2247, k. 508r-509r; Mikołaj Kozłowski, Assumpsit Iesus, Biblioteka Jagiellońska, rkps 2369, k. 178r; Anonim, Si qui videtur propheta esse, Biblioteka Jagiellońska, rkps 2236, k. 301r.

[25] Anonim, k. 207v-208r, Vani homines cum deberent laudare Deum, Laudant dyabolum diversas ducendi choreas, quod valde fatum est, Biblioteka Jagiellońska, rkps 1229, k. 207r-v, k. 208 r.; Anonim, Si qui videtur propheta esse, Biblioteka Jagiellońska, rkps 2236, k. 300v; Anonim, De coreis, kopiował Jan Kanty, Biblioteka Jagiellońska, rkps 2603, k. 271v; Maciej z Łabiszyna (?), Sedit Populus, 2247, k. 509r.

[26] S. Vrtel-Wierczyński, Średniowieczna proza polska, Wrocław 1959, s. 55. [Biblioteka Narodowa, Seria 1, nr 68]; Traktat Erazma Glicznera: Taniec i rozmowa o nim, w której się to zamyka skąd poszedł taniec, co są za owoce jego. A jeśli się godzi człowiekowi krześcijańskiemu z białemi głowami tańcować, „Pamiętnik Literacki”, r. XIII, 1914/15, s. 363.

[27] Anonim, Zachowanie żywota panieńskiego, Kraków 1530, w: Chrestomatia staropolska. Teksty do roku 1543, wyd. W. Wydra, W. R. Rzepka, Wrocław-Warszawa-Kraków 1995, s. 348; por. kazanie ks. Jakuba Wujka na niedzielę mięsopustną, za: K. Kolbuszewski, Postyllografia polska XVI i XVII w., Kraków 1921, s. 121.

[28] Przykładem wrocławski statut synodalny z 1410 roku, piętnujący niemoralne i gorszące tańce karczemne (zob. J. Sawicki, Concilia Poloniae. Źródła i studia krytyczne, t. 10, Synody diecezji wrocławskiej i ich statuty na podstawie materiałów przysposobionych przy udziale Alfreda Jabisona, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1963, s. 386).

[29] Statuty diecezjalne krakowskie z roku 1408, wyd. B. Ulanowski, w: Archiwum Komisji Historycznej, t. 5, Kraków 1889, s. 27; A. Brückner, Dzieje kultury polskiej, t. 1, Warszawa 1957, s. 145.

[30] W 1279 r. synod w Budzie, zwołany przez legata papieskiego Filipa zakazywał tańczenia na terenie kościoła i cmentarza (Constitutiones a Philippo Episcopo Firmano Apostolicae sedis in Ungaria et Polonia Legato, in concilie Budensi, die 14 Septembris anno 1279, w: Starodawne prawa polskiego pomniki, t. 1, , wyd. W. Z. Helcel, Warszawa 1856, s. 373). Nie mamy jednak pewności, czy było to następstwem popularności tego typu zachowań w Polsce lub/i na Węgrzech, czy też dokument ten został wydany w ślad za podobnym zakazem synodu w Paryżu z roku 1198 (Victor Junk, Handbuch der Tanzes, Stuttgart 1930, s. 12).

[31] Anonim, Aliena peccata ideo dicuntur aliena, non propria, Biblioteka Jagiellońska, rkps 2236, k. 311r.

[32] Anonim, Correatrices multa mala faciunt, arma deferunt in exercitu dyaboli, Biblioteka Jagiellońska, rkps 1229, k. 207r-v, k. 208 r.; Konrad Waldhausen, Detestatio chorae, Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu, rkps: I F 245, f.121v.; IV F 87, f. 196r; I Q 16, f. 182r; I Q 344, f. 181r; I Q 466, f.93r. W podobnym tonie wypowiadał się też Jan z Oławy w traktacie Regulae et modus vivendi sacerdotum, zob. S. Bylina, Wpływ Konrada Waldhausena na ziemiach polskich w drugiej połowie XIV i pierwszej XV wieku, Wrocław 1966, s. 85.

[33] Zakazy te na ziemiach polskich zapoczątkowały Constitutiones a Philippo Episcopo Firmano Apostolicae sedis in Ungaria et Polonia Legato, in concilie Budensi, die 14 Septembris anno 1279, w: Starodawne prawa polskiego pomniki, t. 1, , wyd. W. Z. Helcel, Warszawa 1856, s. 366. W ślad za uchwałami synodu budzyńskiego zakazy formułowała Konstytucja synodu uniejowskiego z roku 1326. Ustawy arcybiskupa gnieźnieńskiego Janisława, w: Starodawne prawa polskiego pomniki, t. 1, wyd. W. Z. Helcel, Warszawa 1856, s. 397-398. W podobnym tonie wypowiedziano się w statutach synodalnych diecezji włocławskiej i pomorskiej bpa Mikołaja Kurowskiego z r. 1402 (Statuta synodalia dioecesis Wladislaviensis et Pomeraniae, wyd. Z. Chodyński, Warszawa 1890, s. 3, 4-5) oraz diecezji pomorskiej z r. 1411 (Statuta synodalia ecclesiae pomeraniensis, edita Mariaeinsulae d. XXVI maji a.d. 1411, w: H. F. Jacobson, Geschichte der Quellen des Katholischen Kirchenrechts, Königsberg 1837, s. 150). Zakazy gorszącego wiernych tańca pijanych i wystrojonych duchownych z dziewczętami i przypadkowymi niewiastami zawierają głównie statuty synodalne bpa Jana Kropidło z 1418, (Statuta synodalia dioecesis Wladislaviensis et Pomeraniae, wyd. Z. Chodyński, Warszawa 1890, s. 11-12). Poprzednie zakazy sumują i przypominają ustawy dwóch synodów z 1420 roku: wieluńsko-kaliskiego arcybiskupa gnieźnieńskiego Mikołaja Trąby z 1420 roku (Statuty synodalne wieluńsko-kaliskie arcybiskupa gnieźnieńskiego Mikołaja Trąby z r. 1420, w: Starodawne prawa polskiego pomniki, t. 4, s. 206-207, 221), oraz diecezji poznańskiej biskupa Andrzeja Laskarza z Gosławic (Statuta synodalia Andreae episcopi Poznaniensis, w: Starodawne prawa polskiego pomniki, t. 4, Suplementum, wyd. U. Heyzmann, Kraków 1877, s.  19, 32), a także ustawy Piotra z Bnina z 1487 roku (Statuta synodalia dioecesis Wladislaviensis et Pomeraniae, wyd. Z. Chodyński, Warszawa 1890, s. 25-26), biskupa Mateusza Dreviciusa z 1516 r. (Statuta synodalia dioecesis Wladislaviensis et Pomeraniae, wyd. Z. Chodyński, Warszawa 1890, s. 29-34), biskupa Hieronima z Rozdrażewa z 1585 i 1586 (Statuta synodalia dioecesis Wladislaviensis et Pomeraniae, wyd. Z. Chodyński, Warszawa 1890, s. 91-92, 109) i biskupa Bernata Maciejowskiego z 1603 roku (W. Nehring, Początki poezji dramatycznej w Polsce, Roczniki Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Poznań 1887, t. XV, s. 189-232).

[34] Przykładowo tańce towarzyszyły sakrze biskupiej Pawła z Przemankowa w roku 1267 (Najdawniejsze Roczniki krakowskie i kalendarz, wyd. Z. Kozłowska-Budkowa, Warszawa 1978, s. 94 [Pomniki dziejowe Polski, Seria II, t. V]); zob. też Anonim, Aliena peccata ideo dicuntur aliena, non propria, Biblioteka Jagiellońska, rkps 2236, k. 311r.

[35] Marcin z Urzędowa, Herbarz polski to jest o przyrodzeniu ziół i drzew rozmaitych, Kraków 1595.

[36] Mikołaj Rej, Świętych słów a spraw pańskich, które tu sprawował Pan a Zbawicyel nasz na thym świecye iako prawy Bóg będącz w człowieczeństhwie swoim Kronika albo Postylla polskim językiem a prostym wykładem też dla prostakow krotko uczyniona y na wielu mieysczach nad pierwsze wydanie poprawiona, Kraków 1566,  w: Mikołaj Rej, Postylla, część II (wydanie fototypiczne), red. M.R. Mayenowa, Wrocław-Warszawa-Kraków 1965, s. 225v. [Biblioteka Pisarzów Polskich Seria B, Nr 14, Mikołaj Rej, Dzieła wszystkie, tom IV];

[37] J. Kochanowski, Dzieła polskie, red. A. Jelicz, Warszawa 1953, s. 349.

[38] Kasper Miaskowski, Rytmy, 1622.

[39] Kasper Twardowski, Bylice świętojańskie, 1630.

[40] A. Brückner, Dzieje kultury polskiej, t. 1, Warszawa 1957, s. 29; A. Brückner, Słownik etymologiczny języka polskiego, Warszawa 1957, s. 417 ; por. egzemplifikację przytoczoną przez Zofię Nożyńską, Z. Nożyńska, Tańce w Polsce na tle przeobrażeń społecznych (okres od pradziejów do połowy XVI w.), pr. doktorska napisana w Katedrze Sportów WSWF w Poznaniu oraz Katedrze Etnografii UAM w Poznaniu pod kierunkiem Józefa Burszty, Poznań 1962, s. 22-23, 86, 168-169.

[41] Z. Nożyńska, Tańce w Polsce na tle przeobrażeń społecznych (okres od pradziejów do połowy XVI w.), pr. doktorska napisana w Katedrze Sportów WSWF w Poznaniu oraz Katedrze Etnografii UAM w Poznaniu pod kierunkiem Józefa Burszty, Poznań 1962, s. 23.

[42] J. Kochanowski, Dzieła polskie, red. A. Jelicz, Warszawa 1953, s. 349.

[43] J. Kochanowski, Dzieła polskie, red. A. Jelicz, Warszawa 1953, s. 350.