Obrzędowość żniwna – scenariusz rekonstrukcji

Obrzędowość żniwna – scenariusz rekonstrukcji

Zamieszczamy tutaj materiały przydatne do budowy scenariusza — zapis scenariusza widowiska scenicznego wykonanego w języku litewskim przez zespół „Gimtine” z Puńska na polu i przed rezydencją hrabiego Paca w Dowspudzie. Widowisko wg tegoż scenariusza zostało w 2009 nagrodzone „za wiarygodność i reżyserię” podczas Ogólnopolskiego Sejmiku Teatrów Wiejskich w Tarnogrodzie k. Zamościa. Zdjęcia z realizacji niniejszego widowiska znajdują się w dziale Festiwal. Poniżej zamieszczamy także przedstawienia żniw i tradycji żniwnych i dożynkowych w historycznym malarstwie polskim.

Alfred Wierusz-Kowalski, Dożynki. ok. 1910, olej na płótnie; 90 x 137 cm; Pinakoteka

` DOŻYNKI WE DWORZE W KRASNOGRUDZIE k. SEJN (XIX wiek)
Scenariusz
Spektakl realizowany w języku litewskim. Dziedzice rozmawiają w języku literackim, żniwiarze w dialekcie dzukowskim)
Postacie sceniczne inscenizacji:
– Dziedzic
– Dziedziczka
– służąca
– guwernantka
– ekonom
– kosiarze
– podbieraczki
– muzykanci
– Laimutė -córka dziedzica i dziedziczki
– chłopcy i dziewczęta (dzieci żniwiarzy im towarzyszący)
I SCENA (PROLOG)- KLEPANIE KOS
Akcja odbywa się przed sceną. Kosiarze przynoszą ze sobą tzw. kobyłki (stołki do klepania kos) i usiadłszy w milczeniu zaczynają klepać ostrza. Po wyklepaniu kosy zakładają na kosiska i osełkami ostrzą kosy, po czym wychodzą na pola.

II SCENA– LETNIE POPOŁUDNIE NA WERANDZIE DWORU
Stolik nakryty białą serwetą wykonaną szydełkiem, na stole waza z owocami.
Wchodzi służąca z dziewczynką – córką dziedziców, która trzyma w ręku lalkę. W tle słychać muzykę skrzypcową (zapewne ktoś z dworskich domowników muzykuje); służąca zajmuje się swoimi czynnościami, a dziecko bawi się.
Na scenę wchodzą gestykulujący i rozmawiający ze sobą Dziedzic z małżonką. Siadają przy stole. Pani dzwoni dzwoneczkiem wzywając służącą, która wkrótce pojawia się przynosząc tacę z czajnikiem i filiżankami. Wszystko postawiwszy na stole, życząc „smacznego” wychodzi. Pani bierze w ręce robótki i zajmuje się wyszywaniem.
Po jakimś czasie wchodzi Ekonom i pozdrawia dziedzica z dziedziczką.
Pan (nie podnosząc się z krzesła zwraca się do niego): -Witaj Wacławie. Jak tam przebiegają prace przy żniwach?
Ekonom: -Jaśnie Panie, Właśnie wracam z pola. Dzisiaj przyszli nam pomóc ludzie z Rachelan. Już kończą stawiać ostatnie snopy i wszyscy wkrótce przyjdą do Jaśnie Pana z wieńcem.
P: -Czy dużo dzisiaj skoszono?
E: -Na polach w Żegarach będzie ze 160 kóp, w Dusznicy będzie podobnie.
P: -Wacławie! Ta jak co roku tak i dzisiaj żniwiarzy należy odpowiednio ugościć. Doglądaj, aby stół był przygotowany.
E: -Słucham Jaśnie Pana.
W oddali słychać śpiew idących z pola żniwiarzy. W tym czasie służąca zaczyna nakrywać do stołu.
III SCENA – WRĘCZENIE WIEŃCÓW I ZABAWA DOŻYNKOWA
Pojawienie się żniwiarzy zwiastuje krótka melodia grana na pasterskim instrumencie wykonanym z rogu – tzw. „užragai”.
Żniwiarze w ubiorach roboczych zbliżają się śpiewając „Oi tu rugeli” („Oj ty żytko”)
Zbliżywszy się od razu zaczynają śpiewać kolejną pieśń: „Stovi iėvaras” („Stoi jawor“)
Oracja:
Rosło żyto na polu, ciężkie życie miało. To deszcz padał, to wiatr wiał. Nikt nim się nie opiekował -tylko zimą śnieg białą pierzyną go przykrył. I żyto spało.
Przyszła wiosna. Słońce coraz mocniej grało, Bóg zesłał deszcz, burzę, pioruny.
Żyto ze słodkiego snu się obudziło i zazieleniało, szybko rosnąć zaczęło.
Wkrótce urosło człowiekowi do pasa.
Ciężkie, złote kłosy pełne dojrzałych ziaren schyliły się w pokłonie.
Przyszli młodzi mężczyźni i kobiety. Żyto skosili, w snopki powiązali, w gromady ustawili.
I nie ma już miejsca dla żyta na tym polu. Trzeba szukać przytułku w zagrodzie człowieka.
A więc stoi żyto przed bramą dworu i prosi, by wesoło było spotkane i z należytym szacunkiem pod dach przyjęte.
[Podobną orację żniwną słyszał Jan Jakubowski ze wsi Żegary (1908-2000r.) na dworze w Krasnogrudzie, gdzie niejednokrotnie brał udział w tłokach żniwnych wspólnie z innymi kosiarzami z okolicznych wsi. Zapisała Aldona Wojciechowska w r. 1990 we wsi Żegary.]
Pan: -Dziękujemy za ten wieniec wszystkim pomocnikom: i tym, którzy kosili i wiązali snopy i tym, którzy upletli wieniec. Niechaj „czcigodny gość” oczekuje na siew. A teraz według tradycji tego dworu zapraszamy do tańca. Ekonomie, zaproś muzykantów!
Pan w tym czasie zdejmuje wieniec z głowy przodownicy, kładzie wieniec na stole po uprzednim jego ucałowaniu. Następnie Pan i Pani tańczą wg dawnego zwyczaju z najlepszym kosiarzem i podbieraczką, po czym Dziedzic zaprasza wszystkich żniwiarzy do stołu.
Stojący nieopodal zaczynają śpiewać pieśń: „Kalne rugeliai prinoko” („Na polu żyto dojrzało”):
Na polu żyto dojrzało,
w polu wisienki dojrzały.
Wyjdź Panie na spotkanie,
przyjmij kosiarzy we dworze.
Przyjmij kosiarzy we dworze,
postaw butelkę na stole.
Postaw butelkę na stole,
proś żniwiarzy do stołu.
Proś żniwiarzy do stołu,
by pieśń śpiewali wesoło.
[Pieśń zapisana w 1973 r. w Żegarach od Anny Marcinkiewicz, z d. Jakubowskiej].
Następnie zaczynają śpiewać pieśń: „Tai dailu gerti kaip saldi” („To wesoło popijać, gdy słodka”):
To wesoło popijać, gdy słodka.
To wesoło jechać, gdy odprowadzą
koło zielonego sadu wiśniowego,
koło nowego ogródka rucianego.
W tym samym sadku wiśniowym
młoda panienka się przechadzała.
Młoda panienka się przechadzała,
słodkie wisienki zbierała.
Gdy z młodszej gałązki,
to jeszcze słodsze wisienki.
[Pieśń zapisała Aldona Wojciechowska w 1991 r. od Weroniki Wołyniec ze wsi Oszkinie.]
W jej trakcie najstarsi żniwiarze wraz z dziedzicami zasiadają do stołu; pozostali częstują się na stojąco. Ekonom nosi dzbanek z piwem i nalewa gościom.
Córka Jaśnie Państwa prosi o zezwolenie mamy i bawi się z dziećmi chłopskimi. Chłopcy zabawiają się prostymi instrumentami i zabawkami muzycznymi, w tym instrumentem pasterskim wykonanym z rogu bydlęcego – tzw. „užragai”; dziewczęta wiejskie plotą krajki.
Ekonom (po zakończeniu pieśni): -Posłuchajcie wszyscy! Przecież nasz Jaśnie Pan zaprosił muzykantów na cały wieczór. Trochę zjedliście, czas aby poćwiczyć nasze nogi!
Jeden z uczestników: -Zatańczmy w korowodzie taniec, który tańczyliśmy wczoraj w Żegarach „Žydi žirniai” („Kwitnie groch”):
Kwitnie groch i kwitnie gryka,
a młodzieńcy jak ta gryka.
Groch i grykę pozrywamy
i młodzieńców pokochamy!
Wy chłopacy dobrej woli:
bez dziewczynek jak bez soli.
Wam nie w głowie gospodarka,
tylko tańce i hulanka!
Kwitną róże i lelije,
a dziewczyny jak lilije.
My te kwiaty pozrywamy
i dziewczyny pokochamy!
Wy dziewczyny jak te beczki:
gosposiami nie będziecie.
Wam nie w głowie gotowanie,
tylko ciągłe malowanie!
[Słowa korowodu i sposób tańczenia przekazali członkom zespołu „Gimtine“ Antoni i Józef Niewulisowie ze wsi Teklinowo. Zapisała Aldona Wojciechowska około 1992 r.]
Po pierwszej zwrotce korowód zatrzymuje się. Jeden z tańczących zaprasza Pana i Panią do wspólnego tańca. Po jego zakończeniu dziękuje: -Dziękujemy naszemu Panu, że ładnie nas przyjął i z nami zatańczył. Mamy nadzieję, że i w przyszłym roku Pan nas przyjmie.“
Po podziękowaniu, Pan z Panią wychodzą.
Wodzirej zwraca się teraz do wszystkich uczestników: -A my świętujmy dalej!.
Jedna z kobiet przypomina:
„Kobiety, czy pamiętacie, że jutro w Puńsku odpust Matki Boskiej Zielnej? Przecież nasz żniwny bukiet jeszcze nie skończony!
Kobiety zasiadają do stołu i zaczynają upiększać bukiet (tzw. „równiankę“) kwiatami. Mężczyźni popijając piwo zaczynają śpiewać: „Sėjau rugelius“ („Siałem żyto“). Do śpiewu włączają się wszyscy.
Walczyk z figurami.
Muzykanci zaczynają grać, a mężczyźni zapraszają kobiety do tańca i para za parą zaczynają tańczyć. Córka dziedziców pozostaje od opieką guwernantki; dzięki jej obecności do tańca zabawowego dorośli dopuszczają również starsze dzieci wiejskie. Pod koniec tańców (gdy dziedzice już poszli) dziewczyny skarżą się, że muzykant nie chce grać tak często, jak oczekuje tego młodzież. Jeden z tancerzy dopłaca muzykantowi żądaną sumę pieniędzy.
Pod koniec tańca pojawia się ekonom z wiaderkiem wody i polewa nią tańczących. Pary rozsypują się.
Jeden z mężczyzn zwraca się do ekonoma:-Proszę jeszcze raz przekazać Panu nasze najserdeczniejsze podziękowania!
Wszyscy wychodzą śpiewając: „Per dzienely, per naktialy“ („Przez dzionek, przez nockę“)
Przez dzionek, przez nockę nie spałem, Trafiłem w godzinkę szczęśliwą,
bo z bratem jabłonkę sadziłem. przyjęła się jabłoń winna.

Zakwitnij jabłonko czerwono, Pozrywam jabłuszka te winne,
niech jabłka dojrzeją na żółto. dla księdza zaniosę w prezencie.

Zaniosę je księdzu do kościoła, Zapachniały jabłuszka dojrzałe,
by wyswatał dziewczynę kochaną. ja dostałem dziewczynę kochaną.
[Zapisana w latach siedemdziesiątych przez J. Vainę we wsi Krejwiany od J. Grygutisa.]

Scenariusz, adaptacja sceniczna- Aldona Wojciechowska, etnograf
Opracowanie muzyczne – Angelė Babkauskienė-
Wykonawcy:
zespół etnograficzny „Gimtinė“ oraz członkowie Stowarzyszenia Litewskiej
Kultury Etnicznej z Puńska